Przejście Głównego Szlaku Beskidzkiego to wyzwanie, które wymaga nie tylko dobrej kondycji, ale też rozsądnego przygotowania. Trasa liczy około 500 kilometrów i prowadzi przez wiele pasm górskich, co oznacza codzienne podejścia, zmienne warunki pogodowe oraz wielodniowy wysiłek. Warto więc podejść do tego etapu spokojnie i dać sobie czas na przygotowanie zarówno fizyczne, jak i organizacyjne.
Pierwszym krokiem jest przygotowanie kondycyjne. Nie trzeba być zawodowym sportowcem, ale regularne długie marsze, treningi w terenie oraz stopniowe zwiększanie dystansu zdecydowanie ułatwiają późniejszą wędrówkę. Dobrze sprawdza się również chodzenie z plecakiem o podobnej wadze, jaką planujemy zabrać na szlak, ponieważ pozwala to przyzwyczaić ciało do obciążenia.
Drugim elementem jest odpowiednie spakowanie plecaka. W przypadku GSB mniej znaczy więcej, dlatego warto postawić na lekkie, sprawdzone wyposażenie. Niezbędne są dobre buty trekkingowe, odzież dostosowana do zmiennych warunków, kurtka przeciwdeszczowa, apteczka, latarka czołowa oraz podstawowe wyposażenie noclegowe. Każdy dodatkowy kilogram szybko zaczyna być odczuwalny na dłuższym dystansie, dlatego warto dokładnie przemyśleć każdy element ekwipunku.
Aby spakować plecak na Główny Szlak Beskidzki, ale również na każdą wędrówkę w góry, warto zacząć od jego wagi. Nie ma jednej idealnej wartości dla każdego, ale jako orientacyjny punkt odniesienia można przyjąć, że załadowany plecak na wielodniową wędrówkę nie powinien przekraczać około 20% masy ciała. Dla osoby ważącej 80 kg będzie to około 16 kg razem z wyposażeniem, jedzeniem i wodą. Warto przed wyjściem zważyć cały plecak z zawartością i sprawdzić, ile naprawdę będziemy nieść. Im mniej niepotrzebnych rzeczy zabierzemy, tym łatwiej będzie pokonywać kolejne kilometry GSB i inne górskie szlaki.
Sposób pakowania zależy również od tego, gdzie planujemy spać. Osoba nocująca w namiocie musi zabrać cały sprzęt potrzebny do spania, a często również kuchenkę, naczynia i pozostałe wyposażenie. Przy noclegach w schroniskach i pensjonatach można znacząco ograniczyć wagę. Jeżeli schronisko oferuje pościel za dodatkową opłatą, lepiej za nią dopłacić, niż przez wiele godzin nieść śpiwór czy własną pościel w plecaku. Pusty plecak może ważyć 2–3 kg, a do tego dochodzi jeszcze woda. 2–3 litry to kolejne 2–3 kg, a podczas mojego pierwszego dnia wypiłem prawie 4 litry. Zanim dołożymy pozostałe wyposażenie, jedzenie i odzież, mamy więc już około 5 kg.
Zanim zaczniesz pakować plecak na GSB lub inną górską wyprawę, rozłóż wszystkie rzeczy na łóżku albo podłodze i podziel je na kilka grup. Pierwsza to absolutne minimum, którego nie można pominąć: apteczka, latarka lub czołówka, powerbank, kosmetyki i środki osobiste, coś przeciwdeszczowego i podstawowe wyposażenie potrzebne w razie nieprzewidzianej sytuacji. Druga to rzeczy, które muszę mieć i będę z nich korzystać. Trzecia to rzeczy, z których może będę korzystać i tutaj warto ograniczyć się do minimum. Czwarta to wszystkie „przydasie”, czyli rzeczy, które być może kiedyś się przydadzą. Tych najlepiej nie brać.
Warto wybierać lekkie wyposażenie: małe kosmetyki, lekki ręcznik czy lekką odzież, na przykład ultralekką kurtkę przeciwwiatrową i cienki komplet do spania. Wędrówka ma sprawiać przyjemność, a nie zamieniać się w katorgę, kiedy ciężki plecak zaczyna wrzynać się w ramiona i bolą plecy. Im mniej zbędnego ciężaru, tym większa szansa, że pod koniec dnia podziękują Ci również stawy i kolana.
Bezpieczeństwo na szlaku to kolejny kluczowy aspekt. GSB jest szlakiem dobrze oznakowanym, ale w górach zawsze należy liczyć się ze zmienną pogodą, zmęczeniem oraz ograniczonym zasięgiem. Warto informować kogoś o planowanej trasie, mieć przy sobie mapę lub aplikację offline oraz nie przeceniać swoich możliwości. Góry uczą pokory i często to właśnie rozsądne tempo decyduje o powodzeniu całej wyprawy.
Na koniec wspomnę o odznace GSB, która dla wielu osób jest symbolicznym zwieńczeniem całej wędrówki. W systemie PTTK funkcjonują cztery stopnie odznaki: brązowy, srebrny, złoty oraz diamentowy, a ich zdobycie opiera się na punktach GOT oraz czasie przejścia szlaku. Brązowy stopień przyznawany jest za zdobycie minimum 200 punktów GOT PTTK, srebrny za kolejne 200 punktów, a złoty za przejście pozostałych, niezdobytych wcześniej odcinków GSB. Najwyższy, diamentowy stopień przyznawany jest za przejście całego szlaku w czasie nie dłuższym niż 21 dni.
Do potwierdzania przejść wykorzystuje się książeczkę GOT PTTK, dostępną w oddziałach PTTK i schroniskach górskich, lub specjalną książeczkę GSB dostępną m.in. przez oddział PTTK w Bielsku-Białej. Wpisy i pieczątki stanowią podstawę weryfikacji zdobytych odznak.